Garderoba na poddaszu z lakierowanymi frontami i oświetleniem LED wnętrza

Garderoba na poddaszu w Krakowie

Kategoria
Szafy i garderoby
Region
Kraków
Rok
2025
Metraż
12 m²
Czas realizacji
6 tygodni
Materiały
fronty MDF lakierowane na popielaty beż i płyta laminowana w dekorze dębu na korpusy i wnętrza
Okucia
prowadnice szuflad Hettich i listwy LED z czujnikiem otwarcia drzwi

Sytuacja

Poddasze w odnowionej kamienicy w Krakowie. Całe pomieszczenie miało służyć jako garderoba, a nie ma okna, więc światło dzienne wpada tylko z korytarza. Mieszka tu para, która wcześniej trzymała ubrania w dwóch wolnostojących szafach w sypialni. Teraz chciała mieć wszystko w jednym miejscu, z podziałem na część damską i męską.

Remont kamienicy objął też wymianę instalacji elektrycznej na całym piętrze. Punkt zasilania oświetlenia garderoby mogliśmy więc zaplanować od nowa, zamiast dopasowywać projekt do istniejącego gniazdka.

Wyzwanie

Skosy dachu biegły po obu stronach pomieszczenia, a najniższy i najwyższy punkt sufitu dzieliło prawie metr. Pomiar pokazał też, że żadna ze ścian nie jest w pełni prostopadła do podłogi. Odchylenia sięgały 2 cm na długości ściany. Przy sztywnej zabudowie w jednym rogu modułu zostałaby szpara pod sufitem, a w drugim moduł byłby za ciasno dociśnięty.

Brak okna oznaczał, że bez sztucznego światła większość wnętrza szaf byłaby niewidoczna nawet przy otwartych drzwiach. Oświetlenie z korytarza nie sięgało tak daleko, żeby wieczorem rozróżnić odcienie ubrań.

Rozwiązanie

Każdy korpus dostał własny profil górnej krawędzi, dopasowany do skosu nad tym modułem. Tam, gdzie ściana odchylała się najbardziej, dodaliśmy listwy maskujące. W niskiej części pod skosem, gdzie nie da się stanąć prosto, są szuflady i półki na buty. Drążki na długie płaszcze i garnitury trafiły w najwyższą część pomieszczenia. Fronty są lakierowane w jasnym, popielatobeżowym kolorze, bez uchwytów, i otwierają się po naciśnięciu. Wnętrza modułów mają ciepły dekor dębu, który przy włączonym LED nie gasi kolorów ubrań.

W każdym module są listwy LED, które włącza czujnik otwarcia drzwi. Zasila je jeden wspólny zasilacz ukryty nad najwyższą szafką, więc nie trzeba było prowadzić kabla do każdego modułu. Szuflady na drobiazgi i bieliznę mają prowadnice z cichym domykiem. Rano można je zamknąć bez hałasu i nie obudzić osoby, która śpi jeszcze w pokoju za ścianą.

Efekt

Od umowy do montażu minęło sześć tygodni. To mniej niż przy realizacjach z fornirem czy kamiennym blatem, bo fronty MDF lakierujemy u siebie i nie czekaliśmy na materiał od dostawcy.

Mimo braku okna wnętrze każdej szafy widać od razu po otwarciu drzwi. Podział na dwie strefy uporządkował poranki domowników, którzy wcześniej szukali ubrań w dwóch szafach w sypialni.

Listwy maskujące przy skosach przydały się też przy późniejszym malowaniu poddasza. Malarze odświeżyli ściany przy suficie bez zdejmowania frontów, bo szczelinę między szafą a skosem zamaskowaliśmy od strony wnętrza szafy.

Chcesz podobny projekt?